-=Folklor-Michał „Tenchi” Całka


Niestety jest to dosyć nieświeża „premiera” tej zajawki rodem ze śląskiej ziemi, aczkolwiek „lepiej późno, niż w ogóle”:]
Projekt Tenchiego i wszystkich powiązanych person zapowiada się niezwykle interysująco. Można od razu powiedzieć, iż w końcu freeskiing w naszym kraju zaczyna nabierać jakiegoś sensownego rozpędu. Trzymam kciuki, kibicuje i sam będę dążył do tego by nie złapał zadyszki, jak zdarzało się często w latach ubiegłych.
Nie będę tutaj recenzował tego filmiku, gdyż ma on tylko i wyłącznie zadanie czysto zajwkowo-promocyjne i tak na prawdę hołdy i pokłony ļędzie można składać po obejrzeniu pełnej wersji.
Natomiast jeśli byłbym zmuszony coś mu „wytknąć” to przyczepiłbym się do dużej ilości ujęć z parku. Jakoś tak mam, że parkowe figury kojarzą mi się wyłącznie z editami, ale jestem świadom barier i murów, które stoją na przeszkodzie, by kręcić wyłącznie w plenerze. Tak czy inaczej, jest to moje osobiste zdanie i nikt nie musi się z nim zgadzać..choć chętnie poznam waszą opinię na ten tema i ogólnie o tym filmiku.

Gratki za chęci i pracę, czekam na full opcję, a teraz oczy w kineskopy..!

Reklamy

-=Salomon – Konkurs #2

Jak zapewne zdążyliście już zauważyć drugi konkurs na tzw. „replay” triku został zakończony, dokładnie 2 kwietnia. Cieszy nas bardzo statystyka ilości nadesłanych filmików i tym samy dziękujemy wszystkim za wysiłek, który włożyli podczas kręcenia i montażu.
Po otrzymaniu ostatniego editu komisja w składzie Marek Doniec, Szczepan Karpiel i moja osoba podjęła się wytypowania zwycięzcy. Przebieg tego mailowego spotkania nie był z całą pewnością spokojny i jednomyślny. Każdy zwrócił uwagę na zupełnie inny czynniki i atuty przedstawionych „prac”, dlatego bardzo trudno było nam dojść do ostatecznego porozumienia. Ostatecznie musieliśmy jednak podjąć decyzję i wytypować ten jeden najbardziej „ruby”!!!
Zwycięzcą został montage nadesłany przez Piotrka „Wojara” Wojarskiego z miasta „Scyzoryk”, czyli Kielc.

Dlaczego został wybrany? Pozwolicie, że wypowiem się tylko i wyłącznie za siebie. Podobał mi się, gdyż lubię:

1. dobrą jakość materiału
2. estetyczny montaż
3. różnorodność miejscówek
4. poziom „przeszkód”

Minusem dla mnie jest z całą pewnością kawałek muzyczny;]
Gratulacje dla Piotra i Tenczysława, który skleił te ujęcia. Kurtka Gangster z pewnością będzie wam dobrze służyć, pytanie tylko, który będzie ją zakładał w dni parzyste..?

Poza tym worek z nagrodami znacznie ewoluował i tym samym nagrodę w postaci spodni Gangster wędrują do Roberta „Szulera” Szula z Zakopanego.
Robert również pokazał się z dobrej strony pod względem samego editu, a szczególnie stylu..bravo!

Ostatnią nagrodą jaka została przyznana są kije Brigade, które zostały wylosowane przez przypadkowo spotkanego mieszkańca WielkiegoKombinatuRolniczegoGrodziec, kolegę KurdeBalansa. Maszyną losującą okazała się śmierdząca czapka Pawełka Balansa, a na wylosowanej karteczce było nabazgrane Marcin „Piwko” Piwkowski z Katolandu.

Mamy nadzieję, iż dobrze bawiliście się podczas pracy nad montażami i będziecie brać udział w kolejnych!
Oto pozostałe nadesłane edity, równie dobre i równie zajawkowe..liczy się wyłącznie permanentna frajda!

Jacek Litner – SoftPorno

Bartek Sibiga – Wieczny Banan Na Japie

Piotr Januszkiewicz – Siąąądzie..

Bartek Syska – AbraDab’ra

Kuba Pachowicz – Kuba Pachowicz

-=Parkowa Niedziela=-

Wątek ten będzie opowiadał o ostatnim weekendzie. Dla mnie składał się on tylko i wyłącznie z dwóch dni. Nie był przepasany żadnymi alko-czadami. Nie wyglądał jak dziewięć pozostałych, czyli zamułka spowodowana kontuzją. Niestety ku rozpaczy wielu, w tym również mojej osoby, zaplanowany na niedzielę Salomon-Jib Academy nie mógła się odbyć, gdyż niestety nad Parkową Doliną rozbujał się sztorm, który przyniósł deszcz i obnażył stok pozostawiając na jego powierzchni czarny kruszec gliny. Z tego powodu Salomon-Jib Academy został przeniesiony na niedzielę 29 lutego i odbędzie się na Julkach [snowpark.pl] w Szczyrku.
Aczkolwiek, prócz młodzieżowego spotkania AmerSports zaplanował spotkanie z klientami w celu pogadanki o przyszłorocznej ofercie sprzętu freeski oraz jazdy testowe.

Kolekcja zapowiada się świeżo i uroczo..

Zajęcia poprowadził MD ..

„Nabożne Skupienie” i respekt słuchaczy przede wszystkim..!

Później na salę weszły koryta gastronomiczne oraz wysublimowane dowcipy z kolekcji Szczepana..najlepszy ten z ławką..!
Następnego dnia okazało się, iż za dnia oraz nocą lekko przypruszyło, a sama Parkowa wyglądała zachęcająco.

Sobota..

Niedziela..

Aczkolwiek szybko się okazało, iż ten biały „dywan” zostanie szybko wytarty. Mimo to, było to bardzo fajnie spędzone popołudnie w gronie „najbliższych”:]

Tomek zadbał o szejp..

Salomon o rejestrację foto..

i ujęcia video z wyczarterowanego śmigłowca..

Zgromadzona juniorka katowała chrobocącą rurkę PCV..

W drodze na orczyk można było jeszcze skosztować starej opony z traktora..

Wśród zgromadzonych pojawiła się również dyplomacja z TwoTip’a

W osobie Wojara

Madeja

i Mirka

Wojar jak zwykle imponował swoim puszystym jerzykiem..

Madej niemiłosiernie katował biedną plastykową rurę..

a Mirek w przerwie w jeżdżeniu robił to co..zawsze..

W międzyczasie mogliśmy zaobserwować naukę jazdy na orczyku w wykonaniu Jogobeli..

Popisy zgromadzonych „Młodych Wiłków„..

i tak na zmianę..
Freestyle w marszu..

Freestyle na orczyku..

Freestyle właściwy..


Testy nowych nartek przebiegały bez zakłóceń. Kółko obserwacyjno-komentujące dojrzewało i zwiększało swą objętość w każdej minucie swojego istnienia..

Koza upajał się swoją niedzielną „wolnością”..

A Madej się w końcu doigrał..

Jogi nie mogła dojść do porozumienia z trudną techniką wyjazdu na wyciągu i w końcu odpuściła to wyzwanie..

Wojar w końcu zrozumiał, że do tej pory jeździł na substytucie nart a doznania, które poczuł dzięki Dumontom zmieniły całkowicie jego życie. Od tej pory postanowił czesać się do przodu..

Marek przyjmował wszystko na pełnym chillu, czyli w swoim stylu..

Kolektyw osiadł by kontemplować..

Puszysty Jerzyk powiewał majestatycznie niczym flaga „Indonezji” na kombinezonach biatlonistów w Vancouver..

Jednym słowem – pełen pozytyw!