‚The Tales Of Bila’ | Czechy Śmiechy | Grudzień 2012

Możliwe, że to był nawet listopad. W każdym bądź razie już za bardzo nie pamiętam. Aczkolwiek to był bardzo fajny okres.

Zaliczyliśmy kilka wypadów do czeskiej Bili. Na miejscu uderzał fakt jak łatwo i komfortowo można się dogadać z właścicielem stoku. Mimo, że śniegu było jak na lekarstwo. Ledwo starczało na stok. Jednak Pan właściciel pozwalał ustawiać przeszkody na samym środku trasy. Wyciąg nie chodził, nie przynosił żadnych profitów. Tym bardziej nie było mowy o zysku z tego mikro snowparku. A mimo to Pan właściciel sumiennie ratrakował ten mały skrawek radości i nie miał żadnych pretensji. Nie stroł min i był trzeźwy.

talesofbila

Przeanalizujmy. Czy w naszym kraju tego typu sytuacja ma fizyczne miejsce bytu. Nie. Kategorycznie nie ma. Bo my Polacy jesteśmy mentalnymi mendami. Wszyscy bez wyjątku i mówię przede wszystkim o sobie. Skoro mamy źle to inni muszą mieć gorzej. Pierwszy przykład z góry. Ogar freeride’owej zony na Chopoku. Da się? Jako kontrast nominuję mandaty na obszarze TPN w Tatrach oraz permanentnie zgniły snowpark na Julianach w Szczyrku. Przykłady do nominacji to przynajmniej dwa wypakowane po brzgi Jelcze. Za naszymi granicami ludzie potrafią współpracować w celu osiągnięcia wyższych celów. Są wtedy ponad  podziałami W Polsce ludzie lubią się tylko wkurwiać i szczuć na siebie.

To była subiektywna opinia. A teraz zapraszam do obejrzenia ostatniego wspomnienia roku 2012. Montowane z Madejem. Korekcja autorstwa Lucekphoto.com

A tak poza tym to wbijajcie na Backwards Magazine. Znajdziecie tam więcej narciarskiego hejtu niż potraficie unieść. Obiecuję!

Reklamy

-=Salomon Team Crusade 2011- Kronplatz=-

Lecimy z ostatnim odcinkiem serialu pt. „Wyjazd Salomona 2011”.
Po wyrzuceniu „prawie” całego nagromadzonego szkła..

i sumiennym uprzątnięciu naszej małej meliny..

Wyruszyłiśmy do włoskiego miasteczka o niemieckich korzeniach – Kronpaltz.
Drogę umilały nam intrygujące czasopismo 3D z dołączoną płytą DVD. Niestety padł nam pierwszy laptop do którego, ów DVD dysk został zaaplikowany, a mówiąc dokładniej ten lapek zjadł ją i nie chciał jej wypluć z braku energii:/ Do dyspozycji naszych szowinistycznych umysłów pozostała wyłącznie wersja papierowa..

Po drodze wpadliśmy w romantyczne turbulencje..

Po kilku nieprzyjemnych godzinach na kacu dotarliśmy do krainy makaronu i tajlandzkiej pizzeri..

Po ogarnioęciu karnetów i zaprezentowaniu się szerokiej publiczności w obszarze kas biletowych..

Wyruszyliśmy na podbój stoków i snowparków i quadro-pajpu..

Im wyżej tym mniej do zobaczenia..

Na górze panowała totalna sraczka widokowa, dlatego też pierwsze co zrobiliśmy to rozłożenie leżaków..

Arama, jak zwykle, bardzo ciężko bylo zmobilizować do działania;p

O Raku, już w ogóle, nie wspominając:]

Włosi też mają swoje „schody chwały”, aczkolwiek trochę mniejsze..

WTF?

Po kilku godzinach katowania snowparku we mgle udaliśmy się, jak to zazwyczaj bywa „po”, na „kafkę”..

A.M.

Jak można zauważyć udzieliło się wszystkim zgromadzonym..

WTF2?

Obecność na stoku zakończyliśmy wesołym freeridem..

Końcówka tego zjazdu odbywała się po kamieniach, szyszkach i leśnej glebie..

By w finale przeistoczyć się w przynajmniej godzinny spacer i zupełny brak orientacji i koncentracji w terenie..

-=Salomon Team Crusade 2011- Final Day in Flachauwinkl=-

Przez krótki moment Marca nie miałem dostępu do internetu, dlatego musiałem zrobić przerwę w realcji z wyjazdu temowego, oto kontynuacja.
Dzisiaj pokażę wam końcóweczkę pobytu w Austri i fotki akcji wykonane przez Bartka Raczka.

Ostatnie dni upływały zupełnie bez stresu,słońce opalało nasze japy, a jacuzzi regenerowało nasze samopoczucia..

Jednakże musiała nadejść ta ostatnia noc.Ostatni posiłek..

Ostatnia butelka Ajs Gletsier..

Ostatni pojedynek w Yengę..

Ostatnia mata w tym korytarzu..

Ostatni Stiegl..

Ostatnie skoki Arama..

Ostatni migotanie migawki w japońskim aparcie na „niemieckiej” glebie..

Ostatnie pozowane fotosy..

Ostatnia „BULGOTTA!”..

Jednak w odróżnieniu od tamtego dnia ostatecznego, ja na deser przygotowałem wywkintny poczęstunek w postaci trzech kadrów Bartka – BULGOTTA!


Dnia następnego po dniu ostetecznym czekał nas wyłącznie srogi kac, czyli „Ciężar Podczas Podróży Do Kronplatz – 3D Porno” – już w następnym odcinku!