Foka bezklejowa Voelkl Universal Vacuum Skins. Jak przybić aluminiowe nity, żeby przypadkiem nie żałować?

Takie szybkie i krótkie info dla tych, którzy posiadają tą fokę lub inną, ale o podobnym montażu tylnego paska. Otóż chodzi o to, iż tam znajdują się aluminiowe piny/nity, które trzeba zespolić razem za pomocą młotka. Tak twierdzi instrukcja i w zasadzie to jest prawda, ale należy uważać!

full_img_41597

Do tej pory przycinałem dwie takie foki. Ze swoją poszło mi gładko, aczkolwiek fokę Zwierzaka trochę popsuliśmy. W czym tkwi problem? Ogólnie cały proces jest banalnie prosty, instrukcja daje wyczerpujący opis i zdjęcia. Początkujący dadzą sobie świetnie radę. Jest tylko jeden moment, gdzie należy zmienić taktykę. Przed zespolenie pinów/nitów młotkiem warto je zmiażdżyć kombinerkami i dopiero później dobić młotkiem. Należy pamiętać by powierzchnia, na której to robimy była twarda i płaska. Nam niestety dwa piny zgięły się pod kątem, gdyż od razu użyliśmy młotka. Nic na siłę moi drodzy!

Ponoć takie eleganckie nity można zakupić w pasmanteriach lub z akcesoriami obuwniczymi. Warto sprawdzić!

Gdyby ktoś szukał ciekawych poradników o przycinaniu/docinaniu fok to polecam te dwa:

Reklamy

Ciekawostka obuwnicza – Dalbello Sherpa 5/5 I.D. & Atomic – Backland – Petrol/Orange

Zapewne dla większości nie będzie to żaden hit informacyjny, aczkolwiek dla mnie było to bardzo duże zaskoczenie. Ci, którzy pracują w serwisach i wypożyczalniach mogą ze spokojną głową odpuścić ten wpis, nie znajdą tutaj nic interesującego.

Co to za niespodzianka zapytacie? Otóż przez przypadek mierząc buty Atomica, model Backland – Petrol/Orange w rozmiarze 27-27,5 do wiązań Marker Kingpin 13 ustawionych pod buty Dalbello Sherpa 5/5 w rozmiarze 25,5 okazało się, że te pierwsze buty pasują idealnie do tego rozmiaru. Na początku oczywiście wpadłem w lekką panikę, gdyż pierwsza myśl, jaka wpadła mi do głowy to fakt, że ktoś grzebał przy moich wiązaniach, bo jak to możliwe, że 27,5 pasuje do 25,5?

20160103_192322

Później nastąpiła chwila technicznej refleksji i po oględzinach okazało się, że Backland za sprawą rocker’owanej przedniej części, czyli podkręceniu konstrukcji w górę oraz lekkiemu skróceniu przedniego rantu (różnica 1 mm w porównaniu s Sherpą), a także znacznemu skróceniu tylnego rantu – z dupy opcja, gdyż but znacznie traci na uniwersalności –  uzyskał bardzo fajną, lekką długość skorupy dla nr 27-27,5 – 298 mm.

Sherpa w rozmiarze 25.5 jest o 1 mm krótsza (297 mm), jeśli chodzi o skorupę. Oczywiście nie są to żadne zawody, gdyż to zupełnie różne buty o zupełnie innym profilu „jazdy”. Po prostu taka ciekawostka dla tych wszystkich, którzy zastanawiają się nad przymiarką lub zakupem butów typu odpalam cholewkę, wrzucam fokę na ślizg narty i zasuwam, aż miło.

*Poza tym Backlandy są na sprzedaż, zapraszam na moją małą giełdę!

** Sherpy można przytulić na TwoTip.com

Daymaker, czyli nowy Alpine Trekker. Adapter skitour’owy wszechczasów znów zmartwychwstał!

Jest na świecie kilka takich rzeczy, mówiąc ściślej produktów, które za życia stały się legendarne. Każdy użytkownik, który miał z nimi styczność zawsze uroni łezkę w oku na samą myśl o ich użytkowaniu. W przypadku narciarstwa freeride’owego takim wynalazkiem jest z całą pewnością Alpine Trekker wymyślony i skonstruowany przez firmę BCA.

bca-adapter-skitour-alpine-trekker-b4d2728503ab63617609f9b837c6eff5Jednak legendy jak to legendy, potrafią żyć długo, ale w końcu muszą zakończyć swój błyskotliwy żywot. Popularny „Trekker” wychował i wyedukował niezliczone zastępy świetnych freerider’ów. Zgubili oni mnóstwo śrubek, złapali kilometry luzów i już mogłoby się wydawać, że to „dziadostwo” może zostać przetopione na krawędzie do snowboard’ów, aż tu nagle..

Boom! Giray Dadali (brat Ahmeta) i Chris Trunek (!?) postanowili wskrzesić dziadka do życia, a przy okazji założyli mu kilka bajpasów i usunęli kilka genetycznych wad. Nowy trekker zwie się Daymaker Alpine Adapter i kosztuje 279$ (1080 zł), czyli prawie trzy razy więcej niż jego pierwowzór.

day-maker-touring

Co ulepszono w porównaniu do protoplasty?

  • Brak bocznego luzu, przynajmniej na początku. Ciekawe jak po 5 km?
  • Bardziej anatomiczny i głębszy wykrok, aczkolwiek nadal ciągniemy metalową płytkę z tylnym zaczepem. Różnica polega na tym, iż środek ciężkości, którym operowaliśmy za pomocą „palców” u stóp został przeniesiony lekko do tyłu. Ponoć wygodniej i efektywniej?!
  • Lżejsze i zbudowane z lepszych części – stal nierdzewna 302SS

Jednego, czego nie pokazano dokładnie na wideo i nie zostało opisane to stopniowanie kąta nachylenia, ale uruchamia się je za pomocą tej szarej płytki. Nawet widać na jednym ujęciu jak zasuwa po trawie i poniżej na grafikach oraz zdjęciu.

Czy wskrzeszanie trupa to dobry pomysł? Czy jest to w ogóle dobry interes? Głównym argumentem, jaki stawiają konstruktorzy to niskie stanie, aczkolwiek nie ma takiego standardowego wiązania, które przebija „niskość stania” w wiązaniach pin’owych. Drugi sztandarowy argument to niższa cena w porównaniu z systemem Tech. Tutaj postawimy kurtynę milczenia. Reszta argumentów, które można znaleźć na stronie Daymaker.com jest równie naciągana, a już bez wątpienia ten slogan – „Most Game-Changing Innovation to Ergonomics in Alpine Touring Since the Walk-Mode Boot„. Może z 10 lat temu chłopaki.

Można też natrafić na tego typu „pyskówki” – „Our patent pending 4-Bar Tech hinge creates a dramatically more ergonomic stepping motion that is impossible to achieve with all other touring systems on the market, even expensive specialized pin system„. Pamiętać należy, że w USA wszystkie chwyty reklamowe są dozwolone, niestety.

proto_1_grande

Niestety dla Giray’a i Chris’s technologia wiązań Tech jest aktualnie w największym rozkwicie w historii narciarstwa i zapewne jej ekspansja jak i ciągły rozwój nie będą miały ochoty na hamowanie. Mimo to życzę powodzenia, przynajmniej na rynku Amerykańskim, bo widać, że jest zajawka w tym garażu!

US_done_grande

*Jeśli ktoś interesuje się tego typu Gear Porn’em to warto sprawdzić takie cuda jak MFD oraz Cast Touring