To był głęboki dzień! | Pilsko | Luty | 2013

Tak! Tego typu dzień i opad nie zdarza się często, a już szczególnie w naszym biednym kraju. W zasadzie nie ma o czym pisać, gdyż wszystkie bajecznie piękne walory krajobrazu i warunków wtedy panujących obrazują zdjęcia. Jedyne emocje, jakie przychodzą mi do głowy to właśnie te związane z ilością śniegu i radością w duszy, jaką wywołuje ów głębokość.

DSC_0214_Aladin

Mimo, że było nas tak wielu udało nam się całkiem konkretnie pośmigać, a dodatkowo odkryliśmy bardzo solidną linię na stronę Słowacką.

Czego brakowało? Może trochę słońca, ale nie ma, co narzekać. Było kozacko i tak pozostanie. Przynajmniej w pamięci.

Na Pilsko zawsze wraca się z uśmiechem na twarzy. Nawet, jeśli w ekstazie zabrnie się zbyt daleko i trzeba kombinować powrotny dojazd do wyciągów. Mamy to już dobrze obadane. Pamiętacie jak powiesiliśmy „psa” na gościu z warszawskimi blachami. Od razu go skreśliliśmy z listy samarytan. A to właśnie on nam pomógł, a na dodatek sam wyciągnął do nas rękę. Respekt!

Standardowo galeria typu „jaram się swoim smartfonem”. Tak na serio się nie jaram. Model Xperia P. Nie polecam. Ma słaby GPS.