-=Kasprowy=-

Święta spędziłęm z dala od ukochanych beskidów, a dokładniej rzecz ujmując, w Zakopanem. Szlochałem z tego powodu bardzo długo, aby w końcu, 25 grudnia pojawić się na Kasprowym.
Już przy kasach okazało się, że korzystanie z polskiej infrastruktury narciarskiej to „cenne” przeżycie i wcale nie chodzi mi tutaj o standard usług, piękne widoki, rzadką i dziką zwierzynę.
Nie ma się co rozpisywać, zaczynamy od materiału zarejestrowanego kamerą..

Jak sami możecie zuważyć warunki śniegowe były bardzo średnie, aczkolwiek wyborowe towarzystwo oraz magia świąt sprawiły, iż był to jeden z lepszych dni na nartach.

Fotki pstryknięte przez super gwiazdę polskiej sceny foto – Tomasza Rakoczy – TommySuperstar.com

Piotr skakał..

Nie zawsze z sukcesami..

Michł skakał..


Andrzej skakał..

W przerwach między skokami podziwialiśmy gorące narciarki..

Z oddali widzieliśmy Betlejem..

Wesołych Świąt..

-=Salomon Team Crusade 2011- Final Day in Flachauwinkl=-

Przez krótki moment Marca nie miałem dostępu do internetu, dlatego musiałem zrobić przerwę w realcji z wyjazdu temowego, oto kontynuacja.
Dzisiaj pokażę wam końcóweczkę pobytu w Austri i fotki akcji wykonane przez Bartka Raczka.

Ostatnie dni upływały zupełnie bez stresu,słońce opalało nasze japy, a jacuzzi regenerowało nasze samopoczucia..

Jednakże musiała nadejść ta ostatnia noc.Ostatni posiłek..

Ostatnia butelka Ajs Gletsier..

Ostatni pojedynek w Yengę..

Ostatnia mata w tym korytarzu..

Ostatni Stiegl..

Ostatnie skoki Arama..

Ostatni migotanie migawki w japońskim aparcie na „niemieckiej” glebie..

Ostatnie pozowane fotosy..

Ostatnia „BULGOTTA!”..

Jednak w odróżnieniu od tamtego dnia ostatecznego, ja na deser przygotowałem wywkintny poczęstunek w postaci trzech kadrów Bartka – BULGOTTA!


Dnia następnego po dniu ostetecznym czekał nas wyłącznie srogi kac, czyli „Ciężar Podczas Podróży Do Kronplatz – 3D Porno” – już w następnym odcinku!

-=Salomon Team Crusade 2011- Day #3=-

Dzień 3 rozpoczynamy od wizyty w naszych skromnych progach, czyli tzw Cribs Delegacyjny..

Ważniejsi „Delegaci” mieszkają „na górze”..

Każdy kowboj ma swojego giermka..

Poranna rutyna..

Codziennie te same japy..

Dzisiaj wjeżdżaliśmy od d* strony i na pierwszym przystanku niespodzianka..

Nie będę ściemniał, orgazm przyszedł od razu. Jutro spędzam na schodach all day..thank you najki!

A tak wygląda to na górze, wczoraj mi wypaliło wszystkie foty, dlatego dzisiaj się poprawiłem..

Marek zadzierał z gigantyczną beczką..

Natomiast Tomek objeżdżał wallrida i pykał na hopce..

A ja zajeb. dynią podczas odjazdu z walla i miałem tzw „kopf-szmercen”, ale tylko na chwilę, późnie popykałem sobie samotnie na Nike 6.0..ou je!

Tematem dzisiejszego dnia Absolut Progression był „Sunset Session”





A na koniec mały bonusik w postaci kilku kozackich ujęć videło z gopro..

Jutro kolejny dzień zmagań, tymczasem muszę przygotować się do transmisji piłkarskiej oraz polsko-fransucskiego pojednania..narciarz!