Idealnie trafiony puder w tatrzańskim reglu dolnym | Marzec | 2015 | Część 2

Pierwszą część materiału już pokazałem w zeszłym tygodniu -> Idealnie trafiony puder w Tatrzańskim reglu dolnym | Marzec | 2015 | Cześć 1

Przyszedł czas, a właściwie w końcu go znalzłem by opublikować pozostałe materiały, które zgromadziliśmy w tamtą bogatą w doznania, lecz ubogą w słońce sobotę. Do dzisiaj ciężko mi uwierzyć, że udało nam się tak dobrze pojeździć mimo tak oczywistych warunków. Jeden z pewniejszych spotów w dziejach polskiego freeride’u;) Łojek przysłał trochę fotek..

A ja, jako że muszę zwolnić trochę miejsca na dysku stworzyłem krótki teledysk z całości klipów. Tak bardzo lubię jeździć w tym miejscu, że nawet w tej chwili czuje się spakowany i gotowy do startu!

Ploská | Veľká Fatra | Grudzień | 2012

Przeskakujemy do kolejnego sezonu. Sezon ten, 2012/13 miał stać się ZIMĄ STULECIA. Ale taką, że nawet najwięksi optymiści mieli  podkulić ogon i grzecznie przyznać, że TA zima daje ostro w dupę i nie ma się z czego cieszyć.

Jak wyszło w realu. Sami dobrze pamiętacie. Wyszło jak zwykle. Zima (2013/14) jak wiecie też rozczarowała, tak więc do trzech razy sztuka! Prawda?

Od tamtego momentu, przez kolejne dwa lata staliśmy się tropicielami. Aczkolwiek nie szukaliśmy już wyłącznie przygody. Praktycznie przygoda sama w sobie zeszła na drugi, lub nawet trzeci plan. Musiała ustąpić mozolnej pracy logistyczno-analitycznej, ponieważ tego wymagało poszukiwanie śniegu.

Można płakać, ale można również stwierdzić, że było to ciekawe doświadczenie i dużo się dzięki temu nauczyliśmy. Optuję by pozostać przy tej tezie.

Pierwszą wycieczkę zrobiliśmy w sporym gronie. Celem były pagórki Wielkiej Fatry.

GOPR3173_Anne

Wyrypka się udała, aczkolwiek w tym przypadku „przygody” nie zabrakło. Najpierw byliśmy zesrani, że tak mało śniegu. W sumie to człapaliśmy po tym, co ledwo dotknęło gleby. Nie wspominając o takim rarytasie jak puch. Później okazało się, że na szczycie Ploski panują warunki niemal Arktyczne. Gorzej niż na Hintertux w najgorszy dzień stulecia. Następnie trochę pogubiliśmy drogę, by w finale znaleźć. Uwaga! Trochę puchu. Hura!

Warto zaznaczyć, że w Polsce w tym okresie można jeszcze było grać w piłkę nożną. Na golasa.

Pod koniec dnia na każdej twarzy widniał tzw. „banan”. Mimo zmęczenia i nieplanowanych wydarzeń dzień został zaliczony do tych udanych. Oby więcej takich wyjazdów.

Kamerowane GołPro 1, więc pewnie będzię was naciągać z niedoboru witaminy D.

Ciekawostką niech będzie fakt, że Wielka Fatra to najbardziej lawinowy rejon górski słowackich Karpat. A tam same łąki. Wydają się super bezpieczne. Błąd. To tylko podpucha. Lawina lubi jeździć po trawie i nie ma żadnych oporów, co do tej zabawy.

Zdjęcia udziwnione. Efekt pierwszego, własnego smartfona. Wiem. To już się więcej nie powtórzy.

Biwak pod chmurką | Rysy | Maj | 2012

Dzisiaj we wspomnieniach zabraknie materiału wideo. Jednak mam nadzieję, że to was nie zniechęci do dalszej lektury. Za sprawą bloga teleportujemy się po raz kolejny do maja 2012.

Bardzo zaawansowanego maja. W zasadzie musiała to być już końcówka maja i na pewno ostatnia wyrypa sezonu. Podbudowani sukcesem poprzedniego biwaku stwierdziliśmy, iż mamy ochotę na jeszcze jedną próbę charakteru. Wymyśliliśmy, że przenocujemy pod Rysami. Jednak bez namiotu. Naszym dachem miał być gwiaździsty nieboskłon.

Jak założyliśmy tak też się spełniło. Bezchmurne niebo. Lekki mrozik. Nie ma się, co rozpisywać. Warto przeżyć.

F1010001

Jeśli miałbym dać jedną cenną uwagę. Pamiętajcie, żeby nie zapomnieć maty, gdyż sen w śpiworze na foli NRC, która jest jedyny izolatorem pomiędzy nerkami a śniegiem nie należy do najprzyjemniejszych. Sakramencko ciężko zasnąć w takich warunkach. Nawet po łyku „mocniejszej” herbatki. Ponad to przytulałem się do Tomka. Jednak nawet te wszystkie zabiegi nie dały łącznie zadowalającego efektu. Dlatego do dzisiaj pamiętam jak pizgało mi w plecy. Brrr.

Zjazdy? Poszo kilka. W skrócie. Firnowe szaleństwo!

Niespodzianka! Okazało się, że wideo istnieje! Reżyseria: Tomasz Durkacz

Welcome Home from tomassonPoland on Vimeo.

Zdjęcia B&W Kostek Strzelski. Zdjęcia kolorowe pstryknięte moją analogową puszką. Taka hipsterka trochę. Wiem.