-=Salomon Team Crusade 2011- Final Day in Flachauwinkl=-

Przez krótki moment Marca nie miałem dostępu do internetu, dlatego musiałem zrobić przerwę w realcji z wyjazdu temowego, oto kontynuacja.
Dzisiaj pokażę wam końcóweczkę pobytu w Austri i fotki akcji wykonane przez Bartka Raczka.

Ostatnie dni upływały zupełnie bez stresu,słońce opalało nasze japy, a jacuzzi regenerowało nasze samopoczucia..

Jednakże musiała nadejść ta ostatnia noc.Ostatni posiłek..

Ostatnia butelka Ajs Gletsier..

Ostatni pojedynek w Yengę..

Ostatnia mata w tym korytarzu..

Ostatni Stiegl..

Ostatnie skoki Arama..

Ostatni migotanie migawki w japońskim aparcie na „niemieckiej” glebie..

Ostatnie pozowane fotosy..

Ostatnia „BULGOTTA!”..

Jednak w odróżnieniu od tamtego dnia ostatecznego, ja na deser przygotowałem wywkintny poczęstunek w postaci trzech kadrów Bartka – BULGOTTA!


Dnia następnego po dniu ostetecznym czekał nas wyłącznie srogi kac, czyli „Ciężar Podczas Podróży Do Kronplatz – 3D Porno” – już w następnym odcinku!

-=Folklor-Michał „Tenchi” Całka


Niestety jest to dosyć nieświeża „premiera” tej zajawki rodem ze śląskiej ziemi, aczkolwiek „lepiej późno, niż w ogóle”:]
Projekt Tenchiego i wszystkich powiązanych person zapowiada się niezwykle interysująco. Można od razu powiedzieć, iż w końcu freeskiing w naszym kraju zaczyna nabierać jakiegoś sensownego rozpędu. Trzymam kciuki, kibicuje i sam będę dążył do tego by nie złapał zadyszki, jak zdarzało się często w latach ubiegłych.
Nie będę tutaj recenzował tego filmiku, gdyż ma on tylko i wyłącznie zadanie czysto zajwkowo-promocyjne i tak na prawdę hołdy i pokłony ļędzie można składać po obejrzeniu pełnej wersji.
Natomiast jeśli byłbym zmuszony coś mu „wytknąć” to przyczepiłbym się do dużej ilości ujęć z parku. Jakoś tak mam, że parkowe figury kojarzą mi się wyłącznie z editami, ale jestem świadom barier i murów, które stoją na przeszkodzie, by kręcić wyłącznie w plenerze. Tak czy inaczej, jest to moje osobiste zdanie i nikt nie musi się z nim zgadzać..choć chętnie poznam waszą opinię na ten tema i ogólnie o tym filmiku.

Gratki za chęci i pracę, czekam na full opcję, a teraz oczy w kineskopy..!

-=Terlicko (Prawie) Na Wypasie=-

Realia są aktualnie takie, iż na zewnątrz naszych pomieszczeń mieszkalnych kształtuje się krajobraz, którego nikt z nas nie rozumie i nie chce zaakceptować. Moim zdaniem mokra aura, którą tak obrzucamy brzydkimi słowami od kilku dni, jest metafizycznym zwierciadłem, w którym możemy sobie obejrzeć otaczający nas świat od tej innej, brzydkiej lub fascynującej, strony. Problem w tym, iż trzeba się przełamać i zmusić do bezpośredniej integracji (dlatego piszę teraz siedząc na nasiąkniętej wilgocią polanie i korzystam z laptopa podłączonego do internetu przenośnego marki Kłamię W Żywe Oczy), co jest nieprzyjemne, ale jak już wspominałem, może być bardzo inspirujące.
Pamiętam (a w międzyczasie byłem na juwenaliowym grylu w Krk) 1wszy Majowy weekend. W naszym kraju następował niezapowiedziany przełom atmosferyczny, natomiast w kraju obok życie toczyło się jak zawsze, nieśpiesznie i bez stresu. Wielu rodaków dało za wygraną i nie zaufało zapewnieniom „..iż, tam będzie na pewno inaczej!” i proszę mi wierzyć lub nie, było!!!
Na dowód tego przedstawiam serię brudnych zdjęć opisujących sobotni wzburzony polski dzień i słoneczny czeski..szukam czeskiej żony, która da mi obywatelstwo i powije międzynarodowego syna!

Rozpoczniemy od retrospekcji pewnego „Charakteru nie do zdarcia!”

Osobnik ten nie pływał, gdyż jak twierdzi „źle skoczył z wodospadu”..

Bogu dzięki dla kontuzjowanych również znalazły się Czeskie hry i zabawy..

Z trudem skompletowana ekipa wygniatała trawę paląc tytoń, konwersując przy tym na tematy odważne..

Czas płynął wolno i sympatycznie każdemu bez względu na narodowość (1), gatunek (2), zajawkę (3) oraz stan psycho-fizyczny (4)..

(1)

(2)


(3)





(4)

Burek w moim i KurdeBalansa imieniu chciał pozdrowić i pokazać, iż Straż Miejska w Krakowie może nas polizać w..

Wyciąg nie nadążał za bezpłatnym wlotem, a w konsekwencji spragnionymi wrażeń & akcji Polaczkami..

A wszystko to, i o wiele więcej, przy akompaniamencie narodowych skarbów Czeskiej Republiki, czyli Czekolady Studenckiej, Kofoli, Prażonego Syra z Hranulkami, Lentylek i Legalnej Bibuly Do Palenia..

Do zobaczenia następnym razem..mam nadzieję, że już na wodzie, a nie przymusowo na brzegu. Pamiętajcie również, że u nas to nawet słońce ma leniwe robaki w „nosie”:]