Dyskotekowa, komercyjna bomba muzyczna wykorzystana w filmie freeride. Szok!

To był siódmy luty 2013. Czekałem na ten dzień jak dżdżownica na deszcz, gdyż miał to być pierwszy obfity opad śniegu w Beskidzie Śląskim. Nie musze dodawać, iż wyczekiwany bardziej niż Mikołaj w ’89.

Narty miałem zaplanowane na dzień następny. Już czekały grzecznie w samochodzie, ale widząc jak przebiega ten proces nie mogłem siedzieć bezczynnie. Odwołałem wszystkie lekcje (nauka jazdy na snowboardzie) i udałem się w kierunku Stożka.

krzesło stożek

Jak możecie się domyślić patrząc na powyższe zdjęcie było to bardzo przyjemne popołudnie. Choć pamiętam, że jazdę rozpocząłem dwoma luźnymi „biegami zjazdowymi” i niestety trafiłem małą dziewczynkę, która wyjechała za swoim bardzo odpowiedzialnym ojcem z podporządkowanej trasy. Na szczęście skończyło się tylko na płaczu. Ojcu odpuściłem reprymendy, gdyż sprawiał wrażenie, że i tak by nie skumał, że to jego wina. Oczywiście był śmiertelnie oburzony i obrażony. Niestety nie miałem czasu na pierdoły, gdyż puch rósł z każdą minutą.

Czasami jazda solo daje dużo radości z zaistniałej wolności. Narty, puch i muzyka w słuchawkach. Kwintesencja można rzec.

Wiele osób miało pretensję, że wybrałem ten konkretny podkład muzyczny, aczkolwiek nie mogłem się powstrzymać. Księgowy naszej firmy – Leszek – nucił tą piękną pieśń codziennie przez cały dzień. Zaraziłem się od strzału!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s