Antyporadnik Narciarski

Obiecywałem, że najpierw wygrzebiemy coś z dalekiej przeszłości, ale w sumie można to zrobić trochę później.

Dzisiaj światło dzienne ujrzy materiał, który zarejestrowałem, chyba pod koniec lutego. Już dokładnie nie pamiętam. Historia jest o tyle ciekawa, iż planowo mieliśmy ogarniać ogromnym pillow spocie na terytorium Veľká Fatry. Zresztą tak też się stało, aczkolwiek nie trafiliśmy z warunem. W sumie puchu było pod dostatkiem na zwykłą jazdę, jednak nasze wyobrażenia, o tym niewyobrażalnie pięknym miejscu potrzebowały trochę więcej puszystego śniegu. Niestety nie mogę wam pokazać miejscóweczki, niech na razie rozbudza waszą wyobraźnię na sucho. Ok, kiedyś was tam zbiorę!
DSC_0049W międzyczasie otrzymaliśmy smutny telefon od Bola. Chłopak też miał skorzystać z poduch, ale niestety podczas jazdy przez Słowackie wioski został ostrzelany i musiał wrócić do Zakopanego, by zamontować nową tylną szybę w swojej koreańskiej limuzynie.
DSC_0048 Po krótkiej naradzie i konsultacjach telefonicznych stwierdziliśmy, że musimy uratować tą wycieczkę. Skierowaliśmy rajdówkę w kierunku Podhala, by po kilku godzinach znaleźć się w rejonie pewnego popularnego szczytu, na który wyjeżdża najtańsza kolej linowa świata.
DSC_0052Dalej poszliśmy na fokach. Pogoda nie sprzyjała. Kremu do ochrony cery nikt nie zabrał. Jak żyć Panie Premierze?
DSC_0054Nie ma co jęczeć, przecież w taką pogodę też trzeba rąbać.
Tego dnia oddaliśmy trzy zjazdy. Jeden z pewnej turni, drugi z najbardziej przyjemnego miejsc w Tatrach (K A R B…brrr!), a trzeci miał być fajny, ale znowu było widać na 1 metr i 0 centymetrów.
Później zapomniałem, że w ogóle coś nagrywałem, ale jak tu pamiętać, kiedy podczas najfajniejszej części tego dnia, przez brak doświadczenia zgubiłem jedną nartę, która za żadne skarby nie chciała się odnaleźć. Ostatecznie materiał został odnaleziony i upubliczniony (narta podobnie, dzięki Bolo), mimo sprzeciwu komisji do spraw brzydkich słów będącej częścią Telewizji Publicznej. Pamiętajcie, podkręcamy DIN podczas tego typu desantów..uuu, a w jakiej cudownej kondycji był wtedy śnieg..eh.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s