-=Broken Mind=-

Dziś mija 59 dni od feralnego, narciarskiego, wydarzenia, które miało miejsce we włoskiej wiosce na początku grudnia. Paradoksalnie zawsze marzyłem, by pojechać do tej małej miejscowości wolnocłowej. Jutro mija 60 dzień, a moja noga jest nadal unieruchomiona, podpieram się dziwnymi kijkami, wstrzykuje sobie jakieś trucizny i wpieprzamy kilka dropsów dziennie. Jestem żywym przykładem, iż jak się coś pierd* to od razu podwójnie, potrójnie i tak dalej, czyli tzw. „Domino Klęski”.

Najłatwiej było by otworzyć taką buteleczkę i zapomnieć o wszystkich zmartwieniach;] (tak!to nie złudzenie, ta mikrofalówka jest normalnych rozmiarów)

Jednak ten przebieg wydarzeń przerabiałem już w swoim krótkim życiu. Niestety działa tylko przez moment. Tak czy siak ciężko myśleć pozytywnie kiedy na zewnątrz tyle świeżego śniegu i to praktycznie w każdym zakątku polski, frustrująca opcja. Każdy dzień wygląda praktycznie tak samo. W sumie nic nie jest w stanie zaskoczyć twojej znudzonej uwagi, no chyba, że ktoś ogląda na okrągło Ewę Drzazgę..

Dzień w dzień to samo miejsce..

Codziennie ten sam widok..

Codzienny brak aktywności fizycznej..

Czasami wracam myślami do dnia 11 grudnia i pytam siebie „..czemu nie zabrałem monoski, no czemu???”

Jednak pasja i miłość do zajawki zobowiązuje! Czasami trzeba ponieść konsekwencje..

Bolesne konsekwencje psychiczne! Mimo wszystko odkryłem kilka plusów tej kontuzji. M.in. czytam aktualnie świetny kryminał..

Nie muszę codziennie odśnieżać samochodu..

i przede wszystkim dzięki zasuwaniu na kijakch..

..rosną mi bułki!!!

(zdjęcia klatki piersiowej nie udało mi się wykonać, gdyż nie posiadam obiektywu o tak szerokiej ogniskowej)

Przy okazji można się zorientować kto tak na prawdę szanuję twoją osobę i fakt ile wkładasz w to pracy, siły, serca i zdrowia..dziękuję za wsparcie w tym kiepskim życiowym momencie!

Choć szkoda trochę, że wszystko leży w folii..

22 lutego kolejna konfrontacja (10 tygodni!?!) z rzeczywistością, mam nadzieję, że już ostatnia!!!

Advertisements

9 uwag do wpisu “-=Broken Mind=-

  1. to wszystko wydaje się dziwnie znajome, no może tylko auto stojące pod oknem nadal odśnieżają rodzice..

    mój feralny dzien był co prawda troche później (mineło dopiero 28dni) i nie mam też gipsu, ale za to czeka mnie jeszcze operacja i w dodatku jakoś nie ciesze się z faktu, że rosną mi muły;]

  2. a jakoś w przyszłym tygodniu, nie wiem jeszcze dokładnie..najpierw miała być w Łukaszu w bb, ale w końcu robie ją w sportklinice w żorach, bo tam do 18roku życia robią wszystko na kase chorych bez czekania, a specjaliści podobnej klasy..także sporo tysi zaoszczędzone

  3. Niy wolno PIĆ przy złamaniach kończyn dolnych (tudzież górnych) – doktór nie pouczyli ‚ ?! :]

    ps. bedzie dobrze… ale jak Ci zedrą gipsa, to nie leć od razu po deski – rehabilitacjoni przyjamniej 2-4 tyg.!!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s