Początkiem kwietnia wybrałem się, z braku laku oraz posiadanej kontuzji stopy, na Chopok, a pisząc dokładniej do Jasnej. Ekipa była na poziomie, sprawdzona i zróżnicowana wiekowo. Myślałem na początku, że będą oni śmigać po niewielkich łatach śniegu, tym którym udało się przetrwać intensywne temperatury powietrza. Jak zobaczyłem i poczułem w szybko przemakających trampkach ile jest białego szaleństwa to zrobiło mi się głupio i nie mogłem sobie wybaczyć, że poprzez szereg różnych sportów, niezwiązanych oczywiście z moim flagowym sportem, złapałem tą paskudną kontuzje..fuj! Niestety nie zawsze w życiu świeci słońce, żadna to dla mnie nowość tak więc wziąłem korpus,pralkę i sobie pstrykałem cały dzień. Polaczki sobie jeździły i czilowały, Czesi i Słowacy kręcili ujęcia do swojej mega produkcji a słońce jednak świeciło dla wszystkich..
Więcej kadrów oraz “leśny por” -> PNK.OWNLOG.COM















spoko tylko szkoda że samo monoski
mialem jechac ale mnie oszukali:/